Wpis

wtorek, 19 lipca 2011

Towarzysz Gandalf

Przez polskie media przetoczyła się fala wywiadów z Georgem R.R. Martinem. I bardzo dobrze. Doskonały twórca, który jest dziś na fali, dzięki ekranizacji "Gry o Tron" odwiedził Polskę i był oczywistym celem dla dziennikarzy. Dobrze, że po latach popularności w fandomie wyszedł z niszy.

Oczywiście swój wywiad ma też "Gazeta Wyborcza". Dla kogoś, kto twórczość Martina zna dobrze będzie on raczej mało ciekawy. Jedynym odkryciem jest rewelacja o tym, że Bartosz Węglarczyk nie jest fanem fantasy i Tolkiena. Twórczości Martina, poza "Sagą Ognia i Lodu" (do której należy Gra o Tron) też chyba nie, bo poza nią nie wychodzi a szkoda.

Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie wprowadzenie do rozmowy. Dowiemy się z niego, że jeden z głównych bohaterów był... postępowy. Tak właśnie "uczciwy i postępowy polityk oraz władca Eddard Stark". Każdy może sprawdzić sam, dopóki Agora nie zmodyfikuje archiwum. 
wyborcza.pl/1,75475,9836357,Dlaczego_hobbity_nie_uprawiaja_seksu.html

Nie chodzi o to, że Eddard nie był postępowy. Pojęcie postępowości zarówno jego, jak i świata opisywanego przez Martina po prostu nie dotyczy. Sam Eddard orzeka np. i sam wykonuje (taki miejscowy zwyczaj) karę śmierci.
Chodzi o język Wyborczej. O to, że określenie "postępowy" zostało wykorzystane bezrefleksyjnie, chyba jako zamiennik dla "pozytywny". To byłoby aż... urocze, gdyby nie pokazywało jak bardzo schematy propagandowej nowomowy wżarły się niektórym redaktorom do mózgów.

Oczywiście nie dotyczy to tylko Wyborczej i tylko jednej stron światopoglądowego sporu, który obserwujemy. Jednak, kilka dni wcześniej, wywiad z Martinem ukazał się w "Uważam Rze". Jakoś nie próbowano tam prezentować Eddarda Starka jako polityka konserwatywnego (którym prawdopodobnie był, ale nie o to chodzi).

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
vermiculus
Czas publikacji:
wtorek, 19 lipca 2011 12:36

Polecane wpisy

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa