Wpis

piątek, 15 lipca 2011

Wiedźmin niezgody

To już stare ale taką perełkę warto sobie zachować w pamięci.

""Sądzę, że ten prezent dobrze odzwierciedla również sposób w jaki Tusk myśli o Ameryce i Amerykanach. Ciekawe, czy mały Donek wie, że w USA istnieją znakomite opery oraz teatry? Czy wie, że Amerykanie mają jedne z najświetniejszych bibliotek oraz galerii sztuki? W związku z tym amerykańskiemu gościowi można ofiarować nie tylko infantylne gadżety. Zaręczam, że jakby dostał nagrania operowe, również zrozumiałby o co chodzi. Dawanie podobnych prezentów jak gry czy długaśne powieści mija się również całkowicie z celem z punktu widzenia praktycznego. Nikt nie przypuszcza przecież, by Obama zagłębił się w pięć lub sześć tomów książek Sapkowskiego albo by zaczął grać w wymagającego poświęcenia dziesiątek godzin „Wiedźmina 2“
http://jacekpiekara.salon24.pl/311889,tusk-i-wiedzmin

Jacek Piekara, znany jako autor przeciętnych opowiadań balansujących czasem na pograniczu plagiatu (vide Ponury Milczek "zainspirowany" Księżycową Ćmą Jacka Vance'a) wieszczy, że za kilka lat o "Wiedźminie" nikt nie będzie pamiętać. Piekara nie rozumie, że Tusk wykorzystał okazję, żeby wesprzeć polską firmę szturmującą zagraniczne rynki, za co należą mu się brawa. To bardzo praktyczny prezent, nie dla Obamy oczywiście, który pewnie nie zagra sobie ani nie poczyta - nie wiem czy wysłuchałby też nagrania "Strasznego Dworu" nawet w najlepszym wykonaniu. To prezent nie dla Obamy, ale dla polskiej firmy.

W każdym razie zawiść Piekary można zrozumieć. Czytając "Wiedźmina" też nie mogę zrozumieć, czemu to ja nie mam takiego talentu do pióra!


Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
vermiculus
Czas publikacji:
piątek, 15 lipca 2011 10:18

Polecane wpisy

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa